kielce, panorama, autumn

Dlaczego mieszkania nie tanieją?

W 2019 roku ceny mieszkań wrosły średnio o dziesięć procent. Dotyczy to przede wszystkim większych miast. Przewidywania na tamten czas były takie, że wzrost cen będzie się utrzymywał i przełomu na rynku nieruchomości dla tych chcących kupić, nie będzie. Nadszedł 2020 rok, a konkretnie marzec, w którym w Polsce pojawił się koronawirus. Ogólny załamanie gospodarcze zahamowało drastyczny wzrost cen, ale w żaden sposób jak widać nie zatrzymało go. Ci którzy liczyli na dobre ceny ze względu na trudną sytuację gospodarczą mogą się przeliczyć.

Obecnie średnia cena za m2 mieszkania w Kielcach to około 5.500 PLN. W stosunku tylko do sierpnia cena za m2 wzrosła o blisko 6%. Przeglądając ogłoszenia dotyczące sprzedaży mieszkań w Kielcach wydaje się, że pułap 300 000 PLN za mieszkanie 2-3 pokojowe to już standard. Jedyną nadzieją dla kupujących może być to, że załamanie gospodarcze i trudna sytuacja finansowa oraz zaostrzenie przez banki warunków kredytowych zmniejszy popyt. Tym samym ceny o ile nie zaczną spadać to może chociaż przestaną rosnąć. 

Kielce to niespełna 200-tysięczne miasto, gdzie tak na prawdę ciężko o stabilne i wysokie zarobki. Tym samym wiele młodych rodzin nie może pozwolić sobie na zakup własnego mieszkania. Czasem ta sytuacja bez wzięcia kredytu na kilkanaście, kilkadziesiąt lat jest wręcz niemożliwa. 

Alternatywą są tańsze, choć nadal drogie mieszkania w blokach z tzw. “wielkiej płyty” budowane w latach 60. Nie są to jednak już tak atrakcyjne lokale ze względu na swój wiek, a co za tym idzie instalacje, które były robione sporo czasu temu. Przeglądając ogłoszenia mieszkania do remontu 2-3 pokojowe wahają się w granicach 220-250 tysięcy i więcej. 

Niewątpliwie wpływ na ceny mieszkań mają również działania prywatnych inwestorów. Często zapewne zdarza się mieszkańcom bloków napotkać ogłoszenia-ulotki w skrzynkach typu kupię mieszkanie za gotówkę i podobne. Mieszkania te skupowane przez ludzi z kapitałem i sprzedawane później z zyskiem znacząca wpływają na podaż.

Wielką niewiadomą jest jeszcze sytuacja związana z koronawirusem w okresie jesienno-zimowym. To również będzie miało wpływ na nastroje inwestorskie oraz portfele Polaków. Zasada jednak zawsze jest ta sama Ci co chcą kupić wypatrują spadków, Ci co sprzedać oczekują jeszcze więcej.